Twój pierwszy krok do 100% na maturze

5. Jak uczyć się Chemii do matury?

Prawa autorskie: Waldemar Grzesiak


1.) Chęć i świadomość wyboru.


Wybór chemii, jako przedmiotu zdawanego na egzaminie dojrzałości musi wypływać wprost z wnętrza samego maturzysty. Nie może to być element przymusowej nauki, który wprowadzają rodzice/opiekunowie w celu wysłania swoich pociech na „studia medyczne”. W takiej sytuacji maturzysta zwykle uczy się chemii z przymusu, a naukę chemii traktuje jak „tortury”. Powiedzmy sobie otwarcie – jak pokazują doświadczenia nauczycieli z takiej nauki „nic nie wyjdzie”. Jeśli jesteś w sytuacji tutaj opisanej, zalecam zmianę na inny przedmiot. Jeśli powyższe Ciebie nie dotyczy, zapraszam do czytania dalszej części.


2.) Organizacja nauki.


Gdy mamy chęć do nauki i świadomość tego, co nas czeka, pozostaje nam właściwe zorganizowanie toku nauki. „Klasa maturalna” jest okresem gruntownej powtórki materiału z chemii i rozwiązywaniem tysięcy zadań. Właściwy plan działania pomoże nam uporać się z tym. Pamiętajmy, że w klasie maturalnej musimy się standardowo uczyć na pozostałe, niematuralne przedmioty (kartkówki, sprawdziany). No, bo żaden nauczyciel nie uwzględni Twojego nieprzygotowania na przedmiot X, z uwagi na to, że uczysz się chemii do matury. Plan nauki należy wpasować w codzienną szkołę i domowe obowiązki (jeśli takowe posiadasz). Nauka chemii nie powinna rażąco ingerować w naukę na bieżąco innych przedmiotów szkolnych. Powinna się odbywać regularnie i często. Nie wierz osobom, które co roku „licytują” się na różnych forach internetowych stwierdzeniami w stylu: „ chemii można się nauczyć do matury w np. miesiąc (wcześniej nie robiąc kompletnie nic)”. NIE MA TAKIEJ OPCJI ! Aby przygotować się efektywnie do egzaminu dojrzałości z chemii, a w chwili jego zdawania nie doznać „czarnej dziury” oraz zdać go powyżej 90% trzeba systematycznie uczyć się tego przedmiotu przez wiele miesięcy. Praktyka pokazuje, że 8 czy 10 miesięcy intensywnej nauki jest w stanie zapewnić wysoki wynik na tym egzaminie. Tak więc na początek oblicz ile wszystkich dni pozostało od początku planowanej przez Ciebie nauki (np. 1 września) do jej końca (np. 30 kwietnia). Dni w maju zostaw sobie, jako rezerwę. Następnie z kalendarza wykreśl wszystkie dni, co, do których jesteś pewien, że nie będziesz się uczył z uwagi na celebrowanie świąt, uroczystości lub wyjazdy. Nie muszę chyba nadmieniać, że świadomie tych dni powinno być jak najmniej – okres klasy maturalnej to nie czas na zabawy i imprezy. Cały materiał musisz teraz podzielić na dni, które Ci pozostały. Twoim zadaniem będzie takie prowadzenie nauki, aby wywiązywać się z zaplanowanego harmonogramu. Zatem kalendarz w dłoń i do dzieła!


3.) Teoria czy praktyka?


W jaki sposób uczyć się materiału? Zanim na to odpowiem, odpowiem na przeciwstawne pytanie – jak nie podchodzić do nauki chemii?
Nauka samej teorii, bez rozwiązywania zadań nie ma sensu. Wynika to bezpośrednio z kryteriów maturalnych i formuły nowej matury. Tak więc nie tędy droga.
Nauka przez „wyłączne” rozwiązywanie zadań, bez braku odpowiedniej wiedzy (bez powtórzenia sobie teorii) poważnie ograniczy wynik, jaki osiągniesz. Jeśli Twoja teoria „kuleje” w danym dziale nie łudź się, że nauczysz się jej, rozwiązując tylko zadania, czy też bazując na gotowych rozwiązaniach tych zadań. Trzeba byłoby w takiej sytuacji rozwiązać nieskończenie dużą ilość zadań, aby mieć pewność perfekcyjnego opanowania zagadnienia. Jest to oczywiście niemożliwe. Dlatego też na podstawie doświadczeń stwierdzić muszę, że nie jest to właściwa droga do osiągnięcia wyniku na poziomie 90%.
Jak nakazuje logika i jak pokazują doświadczenia TYLKO powtórka zagadnień teoretycznych (ze zrozumieniem, a nie na „wykucie”) a następnie rozwiązywanie zadań z powtórzonego działu mogą zapewnić wysoki wynik na maturze. Oczywiście można sobie organizować liczne powtórki teorii, ale bez przesady – powtórki, powtórek do powtórek nie mają sensu. Należy tak dobrać sobie warunki nauki, aby wszystko „szło” od razu do pamięci długotrwałej. Na tym etapie nauki radzę zaopatrzyć się najlepiej we własne notatki, książki oraz liczne zbiory zadań. Radzę zrezygnować ze zbiorów zadań, które zawierają wyłącznie testy jednokrotnego wyboru A,B,C,D – to nie są zadania maturalne. Na pytanie ile wszystkich zadań należy rozwiązać w klasie maturalnej, odpowiadam - kilka tysięcy, przy czym średnio 3000 zadań rozwiązanych ze zbiorów (nie liczę zadań w szkole i na maturach próbnych) przyczyniają się do przekroczenia na maturze wyniku 90%. Tak, więc rozejrzyj się wokół siebie. Masz tam jakieś książki i zbiory zadań?

Licznik odwiedzin

0567461
Dziś
Wczoraj
W tym tygodniu
W zeszłym tygodniu
W tym miesiącu
W zeszłym miesiącu
Całość
869
1184
4039
4853
9935
19461
567461

5.52%
44.82%
15.08%
2.88%
1.36%
30.34%